Nadchodzi ustawa!

Od lat polskie miasta dostrzegały problemy zw. z prowadzeniem działań rewitalizacyjnych i domagały się umocowania prawnego oraz narzędzi do prawdziwej odnowy obszarów z problemami. Pierwsze projekty ustawy pojawiły się już w 1992 roku i zakładały uelastycznienie finansowania programów poprzez utworzenie funduszy celowych. W kolejnych latach specjaliści i samorządowcy nadal zmagali się z tym tematem. Potrzeby są ogromne – z badań wynika, że ok. 20% powierzchni naszych miast wymaga natychmiastowej interwencji. Jest więc o co walczyć. Łódzcy urzędnicy i radni brali czynny udział w opracowywaniu zapisów ustawy, trzeba docenić otwartość Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju na potrzeby naszego miasta i czerpanie z dobrych i złych doświadczeń wszelkich dotychczasowych działań. Nie wiem jeszcze, jakie poprawki do projektu zostały uwzględnione – a jest to bardzo ważne ze względu na brak czasu na uchwalenie wszystkich koniecznych nowelizacji innych ustaw.

Dziś Sejm przyjął wreszcie Ustawę o rewitalizacji.

Łódź jako miasto o największych potrzebach w tym zakresie otrzyma sporo (choć nie wszystkie) narzędzi, by planowany program rewitalizacji poprowadzić jak przystało na cywilizowany kraj. Co bardzo nam się przyda?

– Mamy wreszcie definicję samej rewitalizacji – nie będzie już mowy o rewitalizowaniu pustego placu, nawet włączenie obszarów poprzemysłowych będzie uwarunkowane wykazaniem wpływu na poprawę jakości życia mieszkańców (akurat nam bardzo przydałoby się takie włączenie Anilany, Wifamy itp.)

– Rewitalizacja staje się zadaniem własnym gminy, nieobowiązkowym (może nie wszędzie problem jest), ale otwiera to możliwość do uruchomienia gminnych programów np. mikrodziałań gospodarczych czy utworzenia puli dofinansowania prac we wspólnotach mieszkaniowych

– Musi być zapewniony udział wszystkich „interesariuszy” na każdym etapie, nie tylko przy opracowywaniu programu rewitalizacji, ale nawet przy jego ocenie – dlatego nawet w trybie zaprojektuj i wybuduj trzeba uwzględniać partycypację i współpracę z mieszkańcami, przedsiębiorcami czy inwestorami (trudne),

– Rozczaruję domagających się czystek w śródmieściu – to obecni mieszkańcy mają być głównymi beneficjentami zmian, nie będzie szykowania miasta pod mityczną „klasę średnią” – potrzebne będą zapewne korekty polityki czynszowej i lokalowej; gdy będę wojowała z tranzytem międzydzielnicowym przez centrum będę miała umocowany ustawowo argument „nie wolno truć mieszkańców”, a i w polityce parkingowej trzeba nastawić się na ich zdrowie, jakość życia i potrzeby; co więcej, osoby przesiedlone z obszaru też muszą być objęte pomocą;

– Przestrzeń ma być zaprojektowana tak, by zapewniała dostępność osobom niej sprawnym – jest okazja domagać się wydłużenia czasu przejścia przez jezdnię pod kątem pieszych seniorów;

– Gmina jest zobowiązana do współpracy z przedstawicielami Skarbu Państwa, władz regionu, by skoordynować prace, które są zadaniami własnymi również tych „instytucji” – przykładem może być ulokowanie ośrodka dla osób z chorobami otępiennymi w SSR, co nie jest zadaniem Gminy, czy też budowa chodnika na terenie SP,

– Rada Miejska musi określić zasady powołania, zakres prac Komitetu Rewitalizacji oraz wytyczyć uchwałą obszar zdegradowany i obszar rewitalizacji – i nie będzie to uznaniowe, lecz oparte na analizach konkretnych problemów (m. in. opieki społecznej czy degradacji przestrzennej i gospodarczej)

– Gmina na obszarach objętych wg uchwały rewitalizacją będzie miała prawo pierwokupu nieruchomości (nie będzie tego nadużywać, nie obawiajmy się), co daje np. możliwość odkupienia wystawionej na sprzedaż niszczejącej kamienicy Siemensa; będzie też możliwość udzielania bonifikat przy sprzedaży nieruchomości w SSR (od lat wnioskowałam o taką zachętę do budowania w centrum, jest satysfakcja :)

– Gminy będą mogły elastyczniej ustalać opłaty adiacenckie (związane ze wzrostem wartosci nieruchomości) i z nich finansować np. działania społeczne;

– Będzie można wstrzymać lub ograniczyć na maksimum dwa lata – do czasu powołania Specjalnej Strefy Rewitalizacji – wydawanie decyzji o warunkach zabudowy, jeśli ich realizacja niekorzystnie wpłynęłaby na funkcjonowanie obszaru – wstrzymanie to może dotyczyć określonego rodzaju zmian sposobu zagospodarowania – precz z zezwoleniami na dziadoparkingi czy skupy złomu!

– W ustawie o planowaniu przestrzennym pojawia się szczególny plan – miejscowy plan rewitalizacji, który zastępuje mpzp dla nieruchomości objętych rewitalizacją, ale też daje możliwość wyłączenia nieruchomości, które zmian nie potrzebują, można dołączyć wizualizację                                                                                                                                                                                                                    1. można w nim określić np. kolorystykę konkretnych budynków czy innych cech elewacji,                                                2. wyposażenie ulic czy terenów zieleni, ale i przekroje ulic i organizację ruchu (dotąd pasy drogowe żyły swoim życiem, a teraz mają być ulicami, a nawet woonerfami)                                                                                                                3. można ograniczyć ilość obiektów handlowych o określonej powierzchni (brawo!),                                                            4. określić ilość mieszkań czy pomieszczeń na działania społeczne w inwestycji objętej umową urbanistyczną pod rygorem niedopuszczenia inwestycji do użytkowania,                                                                                                                   5. narzucić zasady kompozycji przestrzennej i harmonii z otoczeniem (jak w Niemczech, nareszcie)                                   6. pojawia się też koncepcja urbanistyczna, regulująca relacje z otoczeniem.                                                                          7.  6-12 m-cy na dostosowanie zagospodarowania tymczasowego do zapisów mpr

– Gminny Program Rewitalizacji (dla każdego łódzkiego podobszaru oddzielny) zyskuje nowe znaczenie, stając się podstawą do wyznaczenia SSR i miejscowego planu rewitalizacji – mamy więc dodatkowe narzędzie do planowania przestrzennego! Trzeba będzie zbadać, czy zapisy Studium będą musiały być zmienione pod kątem wyznaczenia obszaru zdegradowanego. GPR będzie też obowiązkowo wpisany do zadań wieloletnich Gminy.

– Rewitalizacja to nie tylko miejskie inwestycje i działania – otwiera to drogę do wspierania nie tylko przedsięwzięć z budżetu miasta! Jest możliwość dofinansowywania do 50% prac zgodnych z GPR nie tylko w zabytkach rejestrowych! (Nareszcie Łódź ma narzędzie, które na podstawie starych uchwał miała Gdynia, Sopot czy Szczecin)

– Co daje uchwalenie Specjalnej Strefy Rewitalizacji (na maksimum 10 lat)? Miasto może wywłaszczyć osobę, która ewidentnie nie dba o swoją nieruchomość lub wywłaszczyć lub odkupić, kiedy potrzebuje tej nieruchomości, by przygotować mieszkania dla ludzi (nie obawiajmy się nadużyć, jest tu mnóstwo obostrzeń, jak to przy celu publicznym),

– Przy wywłaszczeniu nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym nie ma obowiązku kosztownego 12-letniego depozytu sądowego, który powodował, że decyzji o wywłaszczeniu np. zabytków było co kot napłakał; odszkodowanie musi być wypłacone w ciągu 3 m-cy od wystąpienia o nie i już; podstawą do ustalenia adresu i stwierdzenia doręczenia jest kataster, bez wieloletnich procedur (wszystko to dotyczy SSR!)

– Nie będzie oddawania wyremontowanych kamienic i, co za tym często idzie, pozbywania się lokatorów – jeśli znajdzie się prawowity właściciel, dostanie tylko pieniądze lub inną nieruchomość – i to liczoną jak za budynek w stanie z momentu chwalenia GPR (ile razy obawialiśmy się, czy remontujemy dla mieszkańców, czy dla kuratora, dopiero poszukującego właścicieli…)

– Do 60 dni skraca się okres opróżnienia pomieszczeń od wypowiedzenia umowy najmu, gdy budynek czy mieszkanie ma być remontowane, ale jednocześnie zachowywane są wszystkie prawa lokatorskie, gmina musi zapłacić za remont innego mieszkania i za przeprowadzki (dotąd to drugie nie było to wcale oczywiste), a potem zapewnić o ile jest to możliwe powrót do tego samego mieszkania (chyba, że lokator nie chce),

– Jeśli jakiś pomysł na działania społeczne czy budowlane jest tańszy niż unijny próg, nie trzeba będzie stosować przetargu (przy zachowaniu przejrzystości procedur) – czemu to cieszy? Bo przyśpiesza znacznie pracę i umożliwia elastyczniejsze dostosowanie pomysłów do potrzeb, wg mnie nie będzie też wymogu kuriozalnego i paraliżującego łączenia zamówień;

– Mamy i niepopularny, ale konieczny kij – 4 lata na zagospodarowanie zgodne z planem miejscowym i GPR lub podwyżka podatku od nieruchomości do 3 zł/m2 – znów kłaniają się dziadoparkingi, budy z kurczakami i wieczne gruzowiska;

– Rewitalizacja staje się celem publicznym – daje to nowe możliwości do rozwoju inicjatyw lokalnych.

Co przeszło w poprawkach? (szybkie info dzięki uprzejmości pracownika MIR)

1. nowe zasady ogólne planowania przestrzennego: zasada partycypacji społecznej, jawności procedur, ważenia interesów, minimalizowania transportochłonności układów przestrzennych, prymatu transportu zbiorowego przy nowej zabudowie, ułatwienia w przemieszczaniu się pieszych i rowerzystów, dążenie do maksymalizacji wykorzystania brown fields;

2. wymóg bilansowania terenów pod zabudowę w studium, m. in. na podstawie prognoz demograficznych (dwie strony o tym jak ma wyglądać rzetelny bilans);

3. wymóg uzasadnienia planu miejscowego, opisane elementy uzasadnienia;

4. koniec z uchylaniem planów miejscowych z powodu nieistotnych naruszeń prawa;

5. nowe cele publiczne: publiczne placówki kultury, ciągi piesze, place, parki, promenady, bulwary;

6. możliwość kotwienia infrastruktury w budynkach (trakcja, znaki drogowe), a także możliwość udrożnienia prześwitów bramowych i podcieni (ale tylko na podstawie planu miejscowego);

+ zmiana w PPP, na którą czekały samorządy i inwestorzy – przesądzenie możliwości kwalifikowania niektórych wydatków jako majątkowe w ramach wynagrodzenia partnera;

+ koniecznie do poczytania umowa urbanistyczna – w miejscowym planie rewitalizacji będzie można nałożyć na inwestora obowiązki, m. in. oddanie części lokali do gminnego zasobu mieszkaniowego

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>