Nie tylko od Święta

Jesteśmy patriotami, a jakże. Kibicujemy naszym, podniośle przemawiamy, machamy flagami, składamy kwiaty w Bardzo Ważnych Miejscach. Podrzucamy śmieci do lasu, gardzimy sprzątaniem po pupilach, bazgrzemy po murach, bijemy Ruskich, rozjeżdżamy trawniki…

Ups, miało być pozytywnie! I będzie!

1 maja sadziłam kwiatki. Data mogła być przypadkowa albo nie, nieważne. Ktoś (wielkie dzięki, Michale) wymyślił, by pokolorować kawałek wspólnego skrawka miasta, choćby na chwilę. Przyszło kilkanaście osób, jedni z roślinkami, inni z własną muzyką.  Grzebaliśmy w brudnej, zagruzowanej ziemi, projektant ogrodów zazgrzytałby zębami na widok naszej rabatki (stokrotki wylądowały w słonecznikach). Po wodę trzeba było skoczyć do fontanny. Gołębie wyjadające nasiona przeganiał przystojny strach na wróble w turkusowym kapeluszu (dziś ponoć padł ze zmęczenia 😉

Z pobliskiego Starego Rynku dobiegały dźwięki Wielkiego Święta, ze szturmówkami, marszem i kiełbasą.

Co to ma wspólnego z patriotyzmem? Dziś na facebooku kolejni ogrodnicy relacjonują, co posiali i posadzili. Zrobili coś fajnego dla siebie i dla innych. Bez pompy. Z usłużną fontanną, strachem na wróble. Uśmiechnięci od ucha do ucha. Nie wiecie, jak bardzo się cieszę, że byłam tam z Wami i chcę częściej :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>